ministat liczniki.org a
Blog > Komentarze do wpisu

Zaczynam wierzyć...w Szatana

Tak! Zaczynam wierzyć w Ojca Kłamstwa! Teraz wielkie litery to nie szacunek, to podkreślenie zła osobowego. Zaczynam wierzyć w Zło Absolutne, czytają wypowiedzi i działania niejakiego Terlikowskiego, Karnowskich, Cejrowskiego, niektórych hierarchów. Do tej kategorii zaliczę kardynała Dziwisza, który kilkakrotnie pozwalał księdzu Isakowiczowi-Zaleskiemu "grzebać" w sprawie lustracji księży i kilkakrotnie stosował wobec tego księdza dekret 1339. Co to znaczy można bez trudu znaleźć w Internecie. Zaczynam wierzyć w zło absolutne, bo inaczej niektórych wypowiedzi i czynów nie jestem w stanie przyporządkować do jakiejś kategorii. Paradoksalnie, to wielka zasługa tych osób spowodować u mnie takie "nawrócenie". Przyczynili się oni do tego, iż zaczęłam uważniej i z szacunkiem dla potężnej, negatywnej siły, interesować się Złem jako takim. Niedługo zacznę pewnie kojarzyć logicznie, że jeśli jest Zło tak potężne to dla przeciwwagi musi istnieć Dobro Absolutne. Za miłość, współczucie i zwykłe ludzkie zainteresowanie okazywane krzywdzonym przez los, życie i innych ludzi, zamyka się usta tym, którzy to głoszą. Ni cholery nie rozumiem dlaczego?! Nie po drodze tym księżom z pękającymi od pychy purpuratami. Trzeba ich dotkliwie ukarać. Każący kuriozalnie oświadczają, że ci księża odchodzą od nauk Kościoła. A cóż to za nauki, się pytam?! Co to wszystko ma wspólnego z niesieniem Ewangelii?! Czy arcyGłódź swoimi danielami czci Boga czy może zaspokaja własne zachcianki? Dlaczego, do pioruna jest nadal bezkarny. Przypuszczam, że księży, którzy odważyli się oskarżyć purpurata albo zlinczowano, albo zamknięto im usta inaczej. Tak czy inaczej nadal jest bezkarny i śmiem przypuszczać, że będzie dalej. Nadal bezkarny pozostaje niejaki ksiądz Rydzyk (już wielokrotnie pisałam, że za żadne skarby świata nie nazwę go ojcem, bo to gryząca kpina z prawdziwego ojcostwa). Już przestaję mieć nadzieję, że papież Franciszek zrobi w polskim Kościele porządki. Pewnie na pokaz wszystko będzie po myśli papieża. Draństwa, podłości i łajdactwa pozostaną takie same, na dodatek ukryte głęboko

Wracając do lustracji księży, proszę się zastanowić, kto w najczarniejszych "czasach pogardy" mógł bez trudu uzyskać paszport i jeździć po Europie, w tym do Watykanu? Tylko ci, którzy byli co najmniej "przyjaźni" reżimowi esbeckiemu. Musiało ich być mnóstwo. Przeczytałam dokładnie książkę ks. Isakowicza-Zaleskiego "Księża wobec bezpieki". Zresztą z wydaniem tej książki wiążą się czasy udręki dla księdza Zaleskiego. Ileż draństwa dzieje się w tym księżym tyglu? Tych nielicznych, którzy wytrwale stoją na straży czystości Ewangelii niszczy się skutecznie. Aż prosi się taki Jezus, który bez litości pogoniłby to całe towarzystwo z prawdziwej świątyni. Tu już nic nie pomoże, tu tylko potężny bicz ma rację bytu. Co mnie to wszystko obchodzi skoro nie wierzę? Obchodzi mnie potworna niesprawiedliwość i tylko ona. Obchodzi mnie także los Księdza Bonieckiego tak "wspaniale" uwiecznionego jako Szatan na okładce wrażego piśmidła. Obchodzi mnie, bo otrzymałam od Niego miłość i serdeczność. Tego się nie zapomina!

wtorek, 27 sierpnia 2013, cheronea

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2013/08/27 21:36:04
Widziałaś pewnie okładkę Karnowskich w PiSmie W Sieci...
Skandal jest oczywisty, nie ma się co nawet nad tym rozwodzić.
Zło absolutne nie istnieje (dobro zresztą też) - to wszystko ludzie. Nie zwalajmy tego wszystkiego na abstrakcyjne i nieosiągalne fizycznie zło - to ludzie są źli. Bardzo źli.
-
2013/08/28 10:41:26
Otóż to - nie ma wartości bezwzględnych - zawsze i wszędzie czynnik ludzki wpływa na wartość danego zjawiska. Dlatego, jak już kiedyś napisałam u siebie - nie znoszę ludzi. Jako gatunku. W tym siebie.
-
2013/08/28 13:16:06
Nie wiem Mirasko co to jest to "absolutne", więc pozostanę przy zjawisku "zło".
Zło istnieje, tak samo jak dobro i nie jest to kwestia wiary w nie, lub niewiary. Istnieje w systemach wartości i tyle. Zresztą musi istnieć zło, żeby istniało dobro, inaczej dobro tez by nie istniało. Tak samo jak nie istniałaby prawda bez kłamstwa, czy radość bez smutku. To są zjawiska od siebie zależne - przeciwstawne, bez jednego nie istniało by drugie, będąc zjawiskiem, nieporównywalnym (np. Bóg) i trochę... abstrakcyjnym.

Nie ma co wierzyć, czy nie wierzyć w zło, czy dobro. Trzeba wszelkie takie "dylematy" pookładać w swoim własnym systemie wartości. To jest potem wyznacznikiem dla posiadacza takiego systemu, co jest złe i kto jest zły. I żyć, działać, postępować (a raczej próbować), pisać, według tego "własnego" wyznacznika.
Wobec zła "na zewnątrz" siebie, jesteś tak samo bezradna, jak wobec tego, ze zaraz spadnie deszcz. Co nie znaczy, że nie możesz tego określić, nie lubić, lub lubić... Ale mi się na filozofowanie zebrało (lubię) ;-)
Pozdrawiam cieplutko Mirasko :-)
-
2013/08/28 14:36:33
@andy_lighter
Kochany Andy, "zło absolutne" to coś w rodzaju "zera bezwzględnego". To coś (wg mnie) co jest - ostateczne. Poza tym już nie ma nic. O to mi chodziło, że to co wyprawiają ci "słudzy Boży" jest ostatecznym bezprawiem. Oczywiście, ze to my - ludzie czynimy, działamy i odbieramy konsekwencje własnych czynów. W mojej notce chodzi mi o przenośnię czyli przeciwstawienie najgorszego draństwa, największemu dobru. Buziaki :-)
-
2013/08/28 14:37:24
@pogin
Już napisałam Andemu o co mi chodzi. Pozdrawiam serdecznie :-)
-
2013/08/28 14:41:22
@viridianathewitch
Niesamowity i piękny nick :-) Cóż, zło bezwzględne (tak jak "0") było w obozach nazistowskich i nadal jest obecne w świecie. Oczywiście, że to my - ludzie robimy wszystko by tego zła było jak najwięcej. Dlatego przeciwstawiam alegorycznie to zło - dobru. Stąd już jeden krok do uznania, że istnieje także dobro "bezwzględne". To tak czysto fizycznie.
Pozdrawiam serdecznie :-)
-
Gość: kocica, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/08/28 20:07:05
Poza zerem Kelwina wszystko inne jest w jakimś stopniu względne.Według Pisma Szatan NIE jest równy Bogu-nieskończonej dobroci,a więc nie jest bezwzględnym złem.Raczej przedstawiana jest para anioł-szatan,dobro-zło,ale nie bezwzględne.Nie czytam szmatławców typu Sieci czy jakoś tam,ale to co przeczytałam na temat sławetnej okładki u ks.Lemańskiego pomyślałam o bezdennej głupocie i złej woli twórców okładki i redaktorów wydania.Takie działania i zachowania zachodzą zwykle gdy trafią się ludzie niewielkiego rozumu niepewni swojego bytu.Pozdrawiam serdecznie,MK
-
2013/08/29 16:59:39
Hehe, ja raczej wierzę w ludzkie słabości, między innymi pychę, która nie pozwala fanatykom na skruchę. Ja tu już nie mówię o przepraszaniu, czy kajaniu się, lecz o zwykłym zakończeniu tej gonitwy w zaparte. No, tak się to już składa, że błądzić jest rzeczą ludzką, a hierarchowie kościelni także są ludźmi, więc ich tępa pycha, które im nie powala przyznać się do grzechów, jest nie tylko kolejnym krokiem w dalsze kręgi zła, lecz również zwyczajną, żałosną kompromitacją.