ministat liczniki.org a
Blog > Komentarze do wpisu

Dlaczego?

Ktoś, kto zadaje pytania chce poznać fakty, nauczyć się czegoś bądź też jest mu to potrzebne ze względów osobistych. Ja zadaję pytania by poszerzyć swoją wiedzę, by było mi lżej na sercu oraz by dowiedzieć się czy rozumuję poprawnie. To oczywisty truizm, że kto pyta nie błądzi oraz, że nie ma głupich pytań. Każde pytanie daje odpowiedź mniej lub więcej mądrą lub skuteczną. Najciekawsze jest to, że pytam samą siebie - dlaczego?

Przed rokiem 1989 byli inni księża? Inni hierarchowie? Był już papież zza "żelaznej kurtyny". Czy to wolność i brak skrępowania oraz niepotrzebnej już walki? Czy wolność i właśnie nowy papież spowodował, że zaczęła się "czarna powódź"? Nie mam pojęcia. Porównuję "tamte" czasy z obecnymi i zgroza stawia mi włosy na plecach! Pamiętam nasze studenckie spotkania, świetne dyskusje właśnie z księżmi. Pamiętam księdza Józefa, któremu rąbaliśmy fajki z szafki. Pamiętam Jego skromne mieszkanie i zniszczoną sutannę, którą jako kobieta (a co!) czasem cerowałam. Nie było żadnej nienawiści, był prawdziwy dialog! Sprawa jest oczywista, nienawistna "komuna" nie pozwoliła "wejść" sobie na plecy. Trzeba było uważać na wypowiadane słowa. Okrutna prawda jest też taka, że kilku niepokornych księży zginęło w niewyjaśnionych okolicznościach, a sprawców do dziś nie wykryto. Wszystko było jasne i przejrzyste, "Nad tą przepaścią, tą rozpadliną szukać mostów, ścieżek czy bram, byle nie zatrzeć granic kto tu, kto tam" (J. Kaczmarski). Przyszła "wolność" i oto jak lawina zaczęło się odchodzenie od nakazów ewangelicznych. Zaczęły się żądania, roszczenia, byle więcej kasy, byle więcej WŁADZY. Ja także zaczęłam widzieć wszystko już inaczej. Ja także z biegiem czasu stałam się z katoliczki, agnostyczką w końcu ateistką. Proszę Szanownego Czytelnika by zrozumiał, że na moje decyzje nie miał wpływu żaden pełen pychy hierarcha, żadna wołająca o pomstę do nieba jedna czy druga drańska decyzja purpuratów. To był mój świadomy wybór. Dziś nijak nie dociera do mnie to, że można sprzeniewierzyć najświętsze (wg Kościoła) nakazy Jezusa. Ciągle olśniewa mnie katastrofa, którą fundują prawdziwie praktykującym ludziom, ich "pasterze". Władza absolutna, która powala na kolana wymiar sprawiedliwości, wojsko, policję i właściwie wszystkie organy państwowe. Ta władza to Kościół (niestety katolicki). Przed tą władzą zginają się w strachu wszystkie kolana, a przecież Jezus powiedział, że ten, który chce być pierwszy niech będzie sługą wszystkich. Wielu komentatorów zwracało mi uwagę na to, że hierarchowie NIE WIERZĄ w ani jedno słowo Ewangelii. Gdyby wierzyli "w popiele czyniliby pokutę" (Izajasz). Przysłowiowy "ogień i miecz" funkcjonował całe wieki, a dziś wystarczy władza i siła by zniszczyć każdego przeciwnika. Co się stało? Jak to się stało? Dlaczego? Odpowiedź wydaje się prosta - władza i pieniądz to siła nie do pokonania, a "oni" to posiadają. Po jaką cholerę Jezus zostawił taki, a nie inny przekaz? W jakże podły i drański sposób można zhańbić Jego naukę? Ciągle tego nie rozumiem! Czy jestem aż tak naiwna? Może jednak mam swoje wartości i zasady jako "niewierząca" i to one są moim moralnym drogowskazem.

Ot takie moje rozważania, które są spowodowane tym co dzieje się już teraz, a będzie działo się histerycznie w dniu kanonizacji. Mam wrażenie, ze purpurat Dziwisz jeszcze nie raz nas zaskoczy, "odnajdując" ciągle nowe notatki zmarłego papieża. O czym będzie myślał w chwili swojej śmierci? To dopiero byłyby notatki!

środa, 22 stycznia 2014, cheronea

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: ereglo, *.dynamic.mm.pl
2014/01/22 19:59:57
Droga Cheroneo, jako człowiek już wiekowy, miałem nieraz okazję słuchać od naocznych świadków jacy to przedwojenni komuniści byli przyzwoici, ideowi i naprawdę walczyli o lepsze życie najbiedniejszych i pokrzywdzonych. I ci sami ludzie powtarzali: co się z nimi porobiło, jak doszli do władzy... Jak to ujął swym chłopskim rozumem Wałęsa: punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. A kler siedzi nam wszystkim już nie na plecach, ale na głowie.
-
Gość: kocica, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2014/01/22 20:41:52
Na temat kard.Dziwisza wypowiedziałam się pod poprzednią notką.Sama nieraz zastanawiam się dlaczego teraz księża tak bardzo różnią się od tych z lat powojennych i późniejszych.Mój Katecheta jeździł na zdezelowanej damce,a w kieszeniach wiatrem podszytej sutanny miał zawsze pełno cukierków dla dzieciaków,gdy któreś z nas było chore odwiedzał przynosząc jakiś prezencik.Inny ksiądz chodził do ludzi starych,samotnych,nosił im jedzenie,pomagał załatwiać różne sprawy,nawet zapalił w piecu przyniesionym przez siebie węglem,a jego kurteczka dobrze wytarta miała wiele lat.Biskupi też nie byli tak opaśli jak teraz.Kazania w kościele też były lepsze w treści i w lepszym polskim języku. Pozdrawiam,MK
-
Gość: Piotr Opolski, *.internetia.net.pl
2014/01/22 20:48:32
Przykro mi, że w swoim zyciu nie spotkałas ludzi duchownych na wysokim poziomie. Ja jeszcze nie jestem na Twoim etapie bo jestem człowiekiem wierzącym tzn., że wierzę w opamietanie sie admistratorów kościelnych. Życia nie zostało zbyt wiele więc prawdodopobnie swoja wiare zabiorę na tamten, ponoc lepszy świat.
Pozdrawiam
-
2014/01/23 10:15:10
A ja chciałam zostać zakonnicą. Poszłam do katolickiej szkoły średniej z internatem. Po roku odmówiłam chodzenia do kościoła i nigdy więcej moja noga tam nie postała. I tyle.
Pozdrawiam ciepło.
-
2014/01/23 11:09:20
@ereglo
W kwestii "siedzenia na głowie" zgadzam się z Tobą. Także Wałęsa miał rację. Tylko skąd wziął się ten punkt widzenia? Co sprawiło, że jest tak, a nie inaczej? Jak widzisz ponownie zadaję pytania. Pozdrawiam :-)
-
2014/01/23 11:10:17
@kocica
Kochana Kociczko bardzo cenię sobie Twoje komentarze pełne spokojnej mądrości i braku agresji. Dziękuję :-)
-
2014/01/23 11:13:36
@Piotr Opolski
Drogi Piotrze, spotkałam kilku takich "księży Józefów". To byli wspaniali ludzie i żal, że takich już nie ma. Pamiętam kolędę w 1989 i księdza, który z fanatycznym błyskiem w oku powiedział: "Teraz to MY będziemy rządzić". To była chyba ostatnia kolęda, którą przyjęłam. Nie wiem co stanie się jutro, nie mam władzy nad czasem. Kto wie w co jeszcze uwierzę, a w co nie? Pozdrawiam :-)
-
2014/01/23 11:16:05
@viridianatchewich
Witam Cię serdecznie :-) No cóż, ludzkie drogi bywają różne, czasem boleśnie pokrzywione. Pozdrawiam Cię ciepło :-)
-
2014/01/23 18:25:15
Akurat z tą władzą jest akurat odwrotnie niż piszesz . W PRLu z głosem kościoła władza się liczyła bardziej niż dzisiaj. A co do księży to byli różni tak jak dzisiaj . Na pewno do
seminarium szło mniej tych którzy uwazaja że to dobry sposób na życie, za to więcej z powołaniem.
Piszesz "Władza absolutna, która powala na kolana wymiar sprawiedliwości, wojsko, policję i właściwie wszystkie organy państwowe." Tylko jak ta władza się objawia.
W PRLu nie przyszłoby do głowy nikomu żeby umieszczać na wystawie w muzeum
krzyża z genitaliami. Teraz władza takie instalacje sponsoruje, wymiar sprawiedliwośći je
sankcionuje, a policja aresztuje protestujacych.
Na czym polega to powalanie na kolana. Jakieś przykłady bo ja jakoś nie widzę?
Piszesz takich księży już nie ma . A może Ty ich nie widzisz, nie spotykasz chodzisz po innych drogach .
Co do kardynała Dziwisza mnie też wiele razy zaskakiwał, czasem pozytywnie czasem negatywnie. Ale kim ja jestem żeby go oceniać?
-
Gość: Eva70, *.elartnet.pl
2014/01/23 18:45:00
@Spokojny,
CZŁOWIEKIEM. On też jest tylko człowiekiem, ale pewnie myśli, że jest kimś więcej, a jeśli i Ty tak o nim myślisz, to mogę się tylko dziwić.
-
2014/01/23 23:05:36
Ewa
stosujesz nadinterpretacje moich słów pisząc "jeśli i Ty tak o nim myslisz"
Widać Ty czujesz się kimśn wiecej niż człowiekiem skoro wiesz co ja myslę.
-
Gość: Eva70, *.elartnet.pl
2014/01/24 16:07:49
@Spokojny
Nie wiem, bo nie jestem jasnowidzem, tylko mogę przypuszczać. A jeśli chodzi o abpa Dziwisza, to taki wniosek można wyciągnąć na podstawie jego postępowania (pisze o tym Cheronea). Z moich dość licznych w pewnym okresie życia kontaktów z duchownymi wynika, że wielu z nich ma o sobie właśnie takie mniemanie. Na koniec dodam, że aby wyrobić sobie o kimś opinię nie trzeba tkwić w jego wnętrzu, bo świadczy również o nim to - co robi, to - co i jak mówi i ewentualnie to - co pisze.
-
2014/02/04 12:43:51
@spokojny, masz dużo racji w tym co piszesz. Niestety taki jest dzisiejszy świat, bardzo się zepsuł.
-
2014/02/05 13:35:58
Rolkowa
My go zepsuliśmy . Jedni czynnie, drudzy biernie . Nawet Ci święci uważali że pewnie można było zrobić więcej niż zrobili.
-
2014/02/06 11:04:16
Szanowna Autorko bloga
nie mogę znaleźć sposobu skontaktowania się z Tobą, a chcę coś Ci polecić na priv. Jak to mogę zrobić?
pozdrawiam jako czytający i pierwszy raz komentujący