ministat liczniki.org a
Blog > Komentarze do wpisu

Oto człowiek!

Dziś wiele godzin spędziłam szukając w internecie informacji o wadach wrodzonych u dzieci. Ileż to czynników wpływa na to, że dziecko rodzi się w strasznym, często nieodwracalnym stanie! Moje poszukiwania spowodowała informacja o kolejnej śmierci dziecka, któremu (nie udzielono pomocy???) Ileż jeszcze musi wydarzyć się takich tragedii by ktoś powiedział DOŚĆ!? Zaczęłam szukać informacji jak przebiega (co do tygodnia) ciąża, co się rozwija w początkowej fazie, jakie narządy. Dosłownie zamarłam gdy przeczytałam, że w 3 - 4 tygodniu bije już serce, że to już prawie całkowicie ukształtowany CZŁOWIEK. Do tej pory miałam bardzo liberalne poglądy na aborcję i mocno wyrażałam swoje zdanie w sprawie prawa kobiety do dysponowania swoim ciałem. Teraz już nie jestem pewna. 3 - 4 tydzień to chwile, w których kobieta jeszcze nie ma pojęcia (najczęściej), że jest w ciąży, a nosi w sobie CZŁOWIEKA. Nie zlepek komórek jak chcą niektórzy, ale już kogoś, kto będzie miał za trzy tygodnie ręce, nogi, paluszki i kolejne narządy. Aborcja dopuszczalna jest z różnych względów do 12tygodnia. To już jest całkowicie ukształtowany CZŁOWIEK! Człowiek! I jako taki ulega zagładzie. Pewnie nikt rozsądny nie uwierzy, że nagle stałam się "moherem", bo nim się nie stałam. Natomiast całkowitemu przewartościowaniu uległy moje poglądy. Czy zdecydowałabym się na zabieg wiedząc, że to CZŁOWIEK? Cholera, nie wiem, nie wiem, nie wiem! W Polsce są trzy przypadki, które zezwalają na przerwanie legalne ciąży. Co zrobiłabym ja? Ciągle zadaję sobie pytanie. Jasne, że kobieta nie jest inkubatorem i wbrew jej woli niczego zrobić nie można. JA SNUJĘ ROZMYŚLANIA O SOBIE, jak postąpiłabym ja? Po co w ogóle zaczęłam szukać tam gdzie nie musiałam? Posiadłam wiedzę, a  ona jest dla mnie przekleństwem moralnym, bo teraz już wiem to o czym wiedzieć nie chciałam. Posiadając wiedzę i nie kierując się żadnymi "nakazami" kościelnymi, bo do Kościoła mi bardzo, bardzo daleko, uznałam, że moje wartości moralne zadały by mi kłam gdybym powiedziała, że przerwanie ciąży to drobiazg. MOJE ŚWIECKIE wartości krzyczą. Czasem wiedza to przekleństwo, przynajmniej w tym przypadku.

Jeszcze druga sprawa spowodowała we mnie zamęt moralny, mianowicie zgoda parlamentu belgijskiego na eutanazję chorych nieuleczalnie dzieci. Mam ogromne wątpliwości co do zasadności tej ustawy. Gdybym to ja musiała podjąć decyzję w tej sprawie, myślę, że cierpiałabym identycznie: wyrażając zgodę jak i jej nie wyrażając. Rozpacz gdy patrzy się na nieludzkie cierpienia i rozpacz po śmierci dziecka. Nie ma chyba mądrego w tej sprawie. Pewnie sam Salomon miałby wątpliwości, a był wg legendy najmądrzejszym człowiekiem na Ziemi.

Gdy ma się wątpliwości moralne to następuje okrutne rozchwianie między wartościami, a czynami. Dla mnie to czysta teoria, ale jakże trudna do zaakceptowania.

piątek, 14 lutego 2014, cheronea

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2014/02/14 22:14:27
Czy dokonała bym aborcji w jakieś wyjątkowo skomplikowanej trudnej sytuacji? NIE WIEM.
Czy dokonała bym eutanazji na własnym dziecku wiedząc, że nie ma już żadnych medycznych szans, a tylko w ten sposób mogę skrócić mu cierpienie? NIE WIEM.
Przekonana jednak jestem Cheroneo, że taka ewentualność, powinna właśnie być i to bezwzględnie, obwarowana prawnymi i medycznymi procedurami.
Pomyślności.
-
Gość: kocica, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2014/02/15 00:46:05
ikka133 napisała to co zamyślałam napisać.Jaką decyzję podjąć gdy widzi się i współczuje wraz z cierpiącą najbliższą osobą tego nie możemy powiedzieć nie doświadczając tego osobiście.Pozdrawiam,MK
-
Gość: Stary Bob, *.dynamic.chello.pl
2014/02/15 10:07:06
Każdy rozsądnie myślący człowiek w sprawie eutanazji czy aborcji
powinien mieć wątpliwości.Prawne usankcjonowanie,nie znaczy
że tak musi być, ale jest pewnym wyborem,trudnym ele wyborem.
Pozdrawiam.
-
Gość: zofka, *.netcologne.de
2014/02/15 19:49:43
Te przepisy, ktore wprowadzaja w spr. eutanazji i aborcji nikogo nie zmuszaja do ich
stosowania, to jest indywidualna odpowiedzialnosc, jesli kobieta nie bedzie chciala usunac ciazy, to nawet trzy ustawy zezwalajace jej nie zmusza, to samo dot. eutanazji.
Jesli nie bede swiadomie chciala z tego skorzystac, to zadna istniejaca ustawa mnie nie zmusi.
-
2014/02/15 20:37:13
@zofka
Droga Zofko, napisałam wielkimi literami, dodatkowo podkreślając, że to MOJE przemyślenia i niczyje inne. Nie mnie oceniać i osądzać innych ludzi. Pozdrawiam :-)
-
2014/02/15 20:39:32
@Stary Bob
Pozdrawiam serdecznie i zgadzam się z Tobą. To sa wybory i nic mi do wyborów innych ludzi. Napisałam Zofce, że nikt nie dał mi uprawnień prokuratorskich (a było blisko) i nie mam prawa oceniać innych. To sprawa ich sumień. Pozdrawiam serdecznie :-)
-
2014/02/15 20:40:02
@kocica
Kochana Kociczko, pozdrawiam ciepło :-)
-
2014/02/15 20:42:34
@ikka133
Droga Ikko,napisałaś wszystko. Pozdrawiam :-)
-
2014/02/16 00:13:21
Jeżeli przyjmujemy że każdy człowiek powinien mieć wątpliwości, to dlaczego uznawać że
należy oddać kwestię życia w ręce człowieka z watpliwościami. Co ma decydować wtedy chwilowe załamanie. A co jeżeli jednak decyzję oddamy w rece człowieka który nie ma watpliwości tylko jest egoistą , a tacy przecież też zyją na tym swiecie.
-
2014/02/20 21:57:06
i ja tak myślę Cheroneo chociaż mnie mówi to moja wiara nie strach czy nakazy tylko wiara , dla mnie to człowiek. Pozdrawiam i zostawiam uśmiech "bratka"
-
Gość: anodakatoda, *.ssp.dialog.net.pl
2014/02/21 21:19:02
Ja wiem,co zrobiłabym a wiem wyłącznie dlatego,ze przeżyłam narodziny i natychmiatowa smierć dziecka potwornie uszkodzonego.O tym uszkodzeniu dowiedziałam się dziewięc dni przed porodem,kiedy (co oczywiste) już zadnego wyboru nie miałam.I tak przez te dziewięc dni biłam się z myślami-co robić-wywoływac wcześniejszy poród (to był koniec siódmego miesiąca) -a co jeżeli się okaże,że to pomyłka i dziecko jest zdrowe a zginie,bo za male ? nie darowałabym sobie tego do końca zycia.więc-czekać.Natura znęcała się nade mną na szczęście tylko przez te dziewięć dni.Gdybyy nie to,ze miałam w domu małe dziecko-chyba popełniłabym wtedy samobójstwo.Więc potem już wiedziałam:(.Na szczęście-nie musiałam już tego weryfikować i stawac przed żadnym wyborem.Nigdy więcej nie zdecydowałam się na ciążę
-
2014/02/24 12:44:56
takie sytuacje to wręcz sytuacje bez wyjścia... niczym grecka tragedia
-
2014/02/24 14:18:17
Jeżeli można sztucznie podtrzymywać dziecko w inkubatorze to czym się różni od takiego samego dziecka które poddać można aborcji bo jest jeszcze w brzuchu
-
2014/02/28 13:46:40
Obawiam się, że dopóki ludzie będą stąpać po tym świecie, dopóty takie sytuacje będą miały miejsce. Niestety.
-
2014/03/03 08:50:03
Tak się zastanawiam czy warto zagłębiać się szukając wiedzy o wadach wrodzonych. Po takiej lekturze internetowej strach zajść w ciążę z obawy o jakiekolwiek powikłania i myśli, że to może nas spotkać.
-
Gość: Wanda96, *.greendata.pl
2014/03/09 18:31:43
adf.ly/esvCu A oto Jezus!
-
2014/03/16 19:18:46
No właśnie o to chodzi, że takie decyzje podejmuje każdy sam, tak jak sam bije się z myślami. Prawo nikogo nie uszczęśliwi. Ono służy zazwyczaj jakimś niedonoszonym staruszkom, które już zapomniały jak to było, albo teoretykom przedmiotu, którzy sami albo rodzin nie mają, albo spędzają czas wszędzie tylko nie w domu.