ministat liczniki.org a
Blog > Komentarze do wpisu

Gorze kłamcom!

Nieśmiałą oznaką tego, że wracam do zdrowia jest moja aktywność na blogu i powrót do tego co kocham, mianowicie do historii II wojny światowej. Drobiazgowe poszukiwania i cierpliwe "grzebanie" w różnych źródłach przynoszą nieoczekiwane rezultaty pod postacią odkrywania nieprawdopodobnego wręcz manipulowania historią i kłamstw, kłamstw, kłamstw... Przy czytaniu rewelacji pani Stankiewicz (czy jak jej tam) myślałam, ze już przeczytałam, zobaczyłam, usłyszałam prawie wszystkie idiotyzmy i kłamstwa świata.

Od pewnego czasu śledzę badania i prace wykopaliskowe prowadzone przez IPN w Białymstoku (pod tamtejszym byłym więzieniem), a dotyczące zbrodni na Polakach w latach 1939 - 1956. Czy ci ludzie z doktoratami mają większą część Polaków za kompletnych durni?! Bezkarność w kłamstwach pokazuje, że chyba tak. Oto czytam, cyt.: "Prokurator z IPN Z. Kulikowski (...) zwrócił uwagę, że są tam pochowane ofiary z różnych okresów okupacji wojennej jak i ofiary zbrodni NKWD. (...) do tej pory szacowali (pracownicy), że mogą tam spoczywać szczątki kilkuset osób zbrodni komunistycznych. Wg IPN dokonano tu pochówku ofiar w latach 1939 - 1956. Są to ofiary ubeckich represji. Wśród ofiar znajdują się kobiety, dzieci, a nawet niemowlęta".

Ja osobiście nie pozwolę na traktowanie mnie jak człowieka bez mózgu! Powyższy fragment obraża moją inteligencję. Pan Kulikowski stwierdza wyraźnie - OKUPACJA WOJENNA czyli zarówno niemiecka jak i ZSRR, ale szczątki pochodzą wyłącznie jako ofiary NKWD. Dodatkowo pan prokurator usiłuje mnie przekonać, że np. w 1939 roku istniało już UB. Czy naprawdę tak łatwo i prosto jest manipulować historią? Widać, że tak i dodatkowo bezkarnie. Poza wszystkim nie jest mi wiadome (a trochę historię znam), że UB mordowało dzieci czy niemowlęta. To już czysta domena Niemców w hitlerowskich mundurach. Już niedługo dowiemy się, że wszystkie zbrodnie tego typu dokonywało tylko NKWD bądź "UB", nigdy Niemcy. Mój rozum nie jest w stanie uwierzyć, że można z państwowej czyli naszej kieszeni wydawać miliony dla IPN tylko po to by historię pisać od nowa. Znanych jest sporo miejsc gdzie pod cmentarzami w wielkich miastach znajdują się niestety inne, tragiczne i uwłaczające jakiejkolwiek sprawiedliwości. Prowadzi sie tam prace wykopaliskowe choćby na powązkowskiej "Łączce". Przedstawiciel IPN uznał, że większość prac jest niemożliwa ze względu na współczesne groby. Żeby przenieść kilkadziesiąt tysięcy współczesnych grobów trzeba by uzyskać zgodę najbliższych, "a to niewykonalne".

Co robi najjaśniejszy prezydent? Ano zarządził "podjęcie niezbędnych prac legislacyjnych" by można było  najbliższych, pozostałych przy życiu przenieść szczątki brata, siostry, matki, ojca, dziecka BEZ PYTANIA O ZGODĘ tych, którzy jeszcze opłakują swoich najbliższych. W miejscach gdzie znajdują się szczątki pomordowanych mają stanąć pomniki, mauzolea... Przenieść współcześnie pogrzebanych GDZIE??? Stworzyć dodatkowe cmentarze?

To wszystko razem nie mieści mi się w głowie! Rozumiem, że trzeba pamiętać o ofiarach zarówno hitleryzmu jak i stalinizmu (do 1956 roku stracono ok. 50 tys. Polaków), ale w taki sposób?! To przerasta moje możliwości myślenia i wyobraźni! To zaczyna być ciężko chore. Uczcić pięknym, monumentalnym pomnikiem tych, którzy zginęli zdradziecko, ale robić rewolucję na taką skalę?!

Może nie jestem patriotką, może nie mam racji, może tak właśnie trzeba, nie mam już pojęcia co tu jest prawdą, co kłamstwem, ale gorze tym kłamcom, którzy chcą odtworzyć historię z pominięciem niemieckich morderców. 

niedziela, 26 października 2014, cheronea

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: Piotr Opolski, *.internetia.net.pl
2014/10/26 22:03:59
Niestety obijamy sie od ściany do ściany.
Byc może przydałoby sie kilkudziesięciu Normanów Davies'ów, którzy potrafiliby spojrzeć na nasza historię bez podpierania sie dzisiejszymi trendami politycznymi.
Pozdrawiam