ministat liczniki.org a
Blog > Komentarze do wpisu

Zbrodnicza cisza!

Onegdaj "złamałam pióro" i miałam szczery zamiar już więcej nie pisać, są jednak momenty gdy nie MOGĘ i NIE CHCĘ milczeć. Taki dzień to własnie 11 lipca, konkretnie 11 lipca 1943 roku. Nie mam telewizji nie wiem więc czy choć wspomniano o zbrodni sprzed 72.lat na Wołyniu. Nie wiem także kim jest właściciel Interii, a tam pod dzisiejszą datą w serwisie Najnowsza Historia, tytułem krzyczącym wielkimi literami informacja o "obławie augustowskiej". To także wielka zbrodnia, ale dziś, do cholery JEST INNA ROCZNICA! Wielokrotnie używałam słowa "pismacy", bo to nie są dziennikarze, reportażyści, to są sługusy takiej czy innej władzy.

Dziś absolutnie nie wolno nawet się zająknąć na temat Ukrainy bo...? Zbrodnia pozostaje zbrodnią! Choćby dzisiejsi politycy i wtórujący im pismacy nie wiem jak zakłamywali przeszłość, ONA BYŁA! 

Pamiętamy o "obławie augustowskiej", ale czy zamordowani w bestialski sposób Polacy w "krwawą niedzielę" na Wołyniu, są gorsi od tych zamordowanych w obławie? Ich krew do dziś woła, bo żyją potomkowie, żyją nawet ci, którzy jako dzieci uniknęli hekatomby zagłady na Wołyniu. Czy władze już tak zdziczały, że śladu nie ma na temat tamtej zbrodni?! Czy dziesiątki tysięcy zamordowanych w niewyobrażalny sposób nie zasługują na pamięć?! Zaczęła się wybiórcza pamięć. Pamięć na którą jest akurat koniunktura. Cisza! Nic się nie wydarzyło!

Ja nie nawołuję do odwetu, nie nawołuję do nienawiści. Nawołuję do pamięci! Nie wiem już, który wielki człowiek napisał, że "naród, który zapomina o swojej przeszłości, skazany jest na zagładę w przyszłości".

Przedstawiciele społeczeństwa (Sejm i Senat), ci z prawa i z lewa mają za nic przeszłość. Dlaczego? 

Już dawno napisałam, że obawiam się dożyć czasów gdy 1 września zostanie skreślony z kart historii, pozostanie tylko 17 września bo zaczynamy być wasalami innych. "Na dachach naszych domów posągi obcych bogów, przed nimi my w pokłonach na naszym własnym progu" (J. Kaczmarski). Czy bardzo pomylił się bard? 

sobota, 11 lipca 2015, cheronea

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: Piotr Opolski, *.internetia.net.pl
2015/07/12 07:37:47
Nic dodać, nic ująć !.
Pozdrawiam
ps.
dobrze, że wróciłaś.
-
2015/07/12 12:37:44
Drogi Piotrze, Twoje słowa sprawiły mi radość, dziękuję! Nie wiem czy wróciłam czy to tylko impuls. Coraz mniej mam do powiedzenia, coraz częściej do powiedzenia nie mam nic.
Wszystkiego dobrego :-)
-
2015/07/12 20:37:58
Nikt w Polsce tej rzezi nie przemilcza. W czwartkowym "Dużym Formacie" drukowane są obszerne wyjątki z badań etnograficznych na temat pamięci o wydarzeniach wśród świadków. Są też komentarze badaczy, w tym prof. Grzegorza Motyki, autora świetnej monografii ":Od rzezi wołyńskiej do akcji Wisła, w której cytuje dokumenty, w tym listę pomordowanych, także z mojej rodziny.
A Ukraińcy? Widzą to inaczej i do tego wprowadzili ustawę uniemożliwiającą dyskusję na ten temat. I to wymaga "odkręcenia".
Ale dzień wcześniej mieliśmy rocznice Jedwabnego. Na uroczystości nie było oficjalnych przedstawicieli rządu, prezydenta, ani nawet burmistrza miasteczka. Więc czy jestesmy jako państwo lepsi od Ukrainy?
-
Gość: jsg, *.dynamic.chello.pl
2015/07/13 13:10:44
W Warszawie było takie upamiętnienie:
tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,2.html
Pozdrawiam
-
2015/07/27 19:43:01
Droga Cheroneo.
Piękne słowa "Ja nie nawołuję do odwetu, nie nawołuję do nienawiści. Nawołuję do pamięci!", ale chyba bardzo samotne.
Jedni, jak piszesz nabierają wody w usta, inni z kolei chętnie poprowadziliby hufce "patriotów" na Lwów i Kijów.

Też czasami odczuwam zniechęcenie tym, że w naszej ojczyźnie zawsze musisz się określać, po której stronie "barykady" stoisz. A miejsca na zwyczajną pamięć, zwyczajne współczucie czy normalną, odruchową chęć niesienia pomocy jakoś coraz mniej.

Pozdrawiam serdecznie.
PS.
Nie znikaj nam. Pisałaś kiedyś, że tracisz nadzieję....
Dla mnie i wielu Ty właśnie tą nadzieją jesteś. Dopóki bowiem takie słowa będą krążyć w internecie, nawet spychane gdzieś na peryferia - dopóty nadzieja żyć będzie.
Taką nadzieję dostrzega zagubiony w dżungli wędrowiec, spotykając drugiego równie zbłąkanego.
-
2015/07/28 21:27:28
Trafiłam całkowicie przypadkiem na Twojego bloga. Jak narazie udało mi się przeczytać ten jeden jedyny post i muszę przyznać, ze pozytywnie zachęcił mnie do czytania kolejnych. Rzadko zdarza się, ze czytam czyjeś blogi - raczej pojedyńcze notki przeglądam bez większego skupienia. A tu taka niespodzianka!
-
2015/08/18 17:04:48
Wow :) Swietny tekst, ale w sumie nie tylko tekst, caly Twoj blog jest swietny i trzyma rowny, bardzo wysoki poziom. Poziom, który dla wielu blogerow jeszcze przez wiele lat, przez bardzo dlugi czas będzie nieosiągalny :) Nieładnie tak zostawiac konkurencje w tyle, bez nadziei, hehe :) Pisz czesciej, na pewno będę się czesciej tutaj udzielał :)
-
2016/05/25 00:07:40
Bardzo ciekawy wpis jak i cały blog, pozdrawiam.